Wewnątrz karetki: historie ratowników medycznych powinny być zawsze opowiadane

Historie ratowników medycznych rzadko okazują się opowiadane. Wielu woli unikać wyrażania swoich uczuć po zmianie karetki, podczas gdy inni odczuwają konieczność ich wylewania.

Słuchaliśmy wielu różnych historii ratowników medycznych i wszystkie zasługują na wysłuchanie. Kiedy pierwsi ratownicy wskakują na pokład karetki, nigdy nie wiedzą, co mogliby znaleźć na pogotowiu. Dyspozytorzy zawsze starają się uzyskać jak najwięcej informacji, ale nie zawsze są jasne.

The Guardian zgłaszane sanitariusz doświadczenie, które wyraża swój stan umysłu po wielu latach wysyłki. Karetki docierają do każdego, ale wielokrotnie ich dostępność jest wykorzystywana na zbyt wiele przesadzonych sposobów.

Sprawy są liczne, a czasem wręcz absurdalne. Przechodzą od desperackiego narkomana, który oddaje mocz na podłodze karetki, do kobiety, która wolałaby wezwać pogotowie niż czytać z tyłu paczkę paracetamolu.

Jest też ktoś taki, jak kruchy i niepełnosprawny 46-letni mężczyzna, leżący w ciemności na podłodze w łazience przez dwie godziny po upadku, który potrzebuje karetki, ale jest też ktoś, kto wzywa karetkę, ponieważ jest niesamowicie samotny .

Wiele razy karetki są zajęte z powodów, których można uniknąć. Z drugiej strony, odizolowani ludzie, jak samotna starsza kobieta lub niepełnosprawny mężczyzna pozostawiony samemu sobie, często na marginesie społeczeństwa, mają głosy, których rzadko słyszymy.

Sanitariusze spędzają zmiany na ulicach, w blokach, w ciemnościach, a ich historie są wielokrotnie ignorowane. Ale wielu nie rozumie tego, że całe życie poświęcają innym. Nawet kiedy zostali kopnięci lub napadnięci, nadal poświęcają swój czas i wysiłki, aby poprawić inne życie. Dlatego zawsze należy opowiadać historie ratowników medycznych.

Nawet jeśli niebieskie światła migają, karetka pogotowia nie zawsze strzela, aby zapewnić „krytyczną opiekę w dziwnych miejscach”, informuje The Guardian. Ratownicy medyczni często biorą udział w rozmowie, która okazuje się nie być pilna ani nawet medyczna, a lek, który wydaje najczęściej, jest zdrowy rozsądek.